Już kolejny rok nasi uczniowie pasjonują się twórczością literacką. Tworzenie bajek, opowiadań zapoczątkowane w zeszłym roku, w bibliotece szkolnej przynosi zaskakujące efekty. Pierwsze nieśmiałe próby rozpoczęły nasze maluchy z klasy I-III. To one zapoczątkowały odlotowe pisanie o wszystkim i dla wszystkich. Tak się już w tym wprawiły, że niemal na poczekaniu wymyślają ciekawe historie. Są też autorami rysunków do swoich bajeczek. Główną ilustratorką jest Małgosia . Oto ich pierwsza bajeczka:

Bajka o 5 krasnoludkach

Autorzy: Małgosia , Mateusz  ,  Krzysiu , Kuba , Mikołaj , Kacper , Patryk ,  Bartuś i drugi Mateusz.

Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, w domku w lesie żyło sobie pięciu krasnali: Koko, Ulek, Pączuś, Pingwin i Erwin.
Skrzaty budowały domy zwierzętom. Wybudowały już dom dla: borsuka, jeża, lisa, wilka, wiewiórek, byka, kangura i gawrę dla niedźwiedzia.
We wtorek, po południu krasnale poszły na spacer.
Zobaczyły dużą stertę liści. Odgarnęły ją i zobaczyły jaskinię.
Pingwin powiedział:
– A może to kopalnia?
Skrzaty wróciły do domu po linę i kilof i poszły z powrotem do jaskini. Musiały zejść po sznurze na dół, a tam było bardzo zimno i ciemno. Zaświeciły latareczkę i zobaczyły na ścianach złoto, diamenty i brylanty. Erwin zaczął kopać kilofem, a reszta krasnali zbierała diamenty do worka.
Potem wróciły do domku ze złotem. Swoim skarbem podzieliły się ze swoimi przyjaciółmi, biednymi ludźmi, którzy mogli za to kupić sobie ubrania na zimę   i dużo, dużo jedzenia.

 W tym roku szkolnym  do grona twórców dołączyli uczniowie z zespołu edukacyjno-terapeutycznego IV-VI. Dzieci choć nie piszą i nie czytają, potrafią wspaniale opisywać swoje codzienne życie. Budują proste zdania, czasem pokazują gestem, mimiką, jak to robi np. Kuba, który również podyktował swoje opowiadanie.

 

 

 

Dzień Kuby


Kuba z mamą i tatą  pojechał samochodem do dużego sklepu. Kupił tam sobie chipsy, paluszki i coca-colę, bo bardzo je lubi. Potem pojechali do babci, bo była chora. Kaszlała i była przeziębiona.  Kuba bardzo kocha swoją babcię i opiekuje się nią. Po drodze widzieli wypadek samochodowy. Przyjechała karetka pogotowia i zabrała dziecko, które nie mogło oddychać. Kubie było smutno, ale potem razem z rodzicami pojechał na basen i tam nurkował. Był już wesoły.

 

Strona tytułowa i ostatnia naszej książeczki