Za kilka dni kalendarzowa zima, a śniegu jak nie było, tak nie ma. Pewnie się cieszą kierowcy, właściciele domków, którzy o świcie muszą odśnieżać chodniki i panie noszące szpilki. Ale, czy ktoś zapytał dzieci, czy są zadowolone? Oczywiście, że nie. Marzą o bałwanku z marchewkowym nosem i kapeluszem z miski, chciałyby się porzucać śnieżkami lub pojeździć na butach udając jazdę na łyżwach. Niestety, śniegu nie ma….. Dzisiaj namiastkę można było znaleźć w klasie 6a- rozbawione dzieciaki- Ania, Kinga, Karol i Eryk lepiły – ze sztucznego śniegu- bałwanki. Są urocze- zerknijcie na zdjęcia. Może to przywoła śnieg, by móc powiedzieć – Białe Święta Bożego Narodzenia.