To był dzień pełen niespodzianek i to od samego rana. Najpierw powitał nas kudłaty, czworonożny przyjaciel – pies naszej koleżanki Kingi. Mogliśmy go głaskać, a on cierpliwie nam na to pozwalał. Później wybraliśmy się z wizytą do pana weterynarza. Opowiedział on nam o swojej pracy, a my słuchaliśmy z zaciekawieniem.

Wiemy już jak dbać o nasze zwierzątka, aby były zdrowe.

Dziękujemy !